Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

64. Naleśniki z nadzieniem ze szpinaku i sera feta w sosie pieczarkowym

Mmmmm naleśniki. Nie znam chyba osoby, która ich nie lubi - mogą tylko różnić się preferencje. Mięsne czy wegańskie? Słodkie czy wytrawne? Do wyboru do koloru.
U mnie dzisiaj:

Naleśniki z nadzieniem szpinakowo-serowym z sosem pieczarkowym

Naleśniki
Składniki:
  • 4 jajka
  • szklanka mleka
  • szklanka wody gazowanej
  • mąka
  • łyżka oleju


Wykonanie:
Wszystkie powyższe składniki miksujemy razem. Konsystencja ciasta musi być płynna. Ciasto nie może być ani za gęste ani za rzadkie (dlatego w razie potrzeby dodajemy albo nieco więcej mąki albo nieco więcej płynów) , ponieważ będzie Nam to utrudniało smażenie. Ciasto naleśnikowe musi się płynnie rozlać po patelni. (mi wyszło ok. 22 szt.)



Farsz:
Składniki:
  • 300 g mrożonego szpinaku
  • 1 op. sera typu feta
  • 3 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • oliwa z oliwek


Wykonanie:
Na oliwie z oliwek podsmażamy szpinak razem z przeciśniętym przez prasę czosnkiem. Po ok. 5 minutach dodajemy pokrojony w kostkę ser (łatwiej się będzie rozprowadzał po patelni). Doprawiamy solą i pieprzem.
Każdy naleśnik smarujemy farszem. Nie za grubo, żeby naleśniki nie popękały w czasie ich "składania". Składamy wg uznania - ja złożyłam w trójkąty.



Sos pieczarkowy:
Składniki:
  • 20 dag pieczarek
  • 1 mała cebula
  • 150 ml śmietany 18%
  • sól 
  • pieprz
  • koperek
  • oliwa z oliwek


Wykonanie:
Na oliwie szklimy pokrojoną w kostkę cebulę. Następnie dodajemy pokrojone w plastry pieczarki. Całość smażymy ok. 5 minut. Po czym dodajemy śmietanę, całość podgotowujemy. Doprawiamy, dosypujemy koperek - wg uznania i gotowe.


Naleśniki podsmażamy i polewamy sosem. 



Jest to mega sycący obiad. Dla mnie jeden naleśnik - bez sosu jest wystarczającą porcją do najedzenia się. A dodając sos jest to porcja mistrzów - osobiście jak zjem na obiad ok. 15 to już więcej nic nie jem, jestem taka pełna.

Smacznego :)

niedziela, 7 września 2014

58. Pulpety w sosie pomidorowym

Z racji tego, że daaaaawno tu nie zaglądałam postanowiłam coś zrobić w tym temacie (ta wiem, już kilka razy o tym pisałam, ale tym razem postaram się na prawdę ;) ), z tego też powodu pojawią się pewnie i przepisy, które powinny się pojawić jakiś czas temu, ale mam nadzieję, że i tak w przyszłości będą dla Was jakąś inspiracją :)
Na początek nie polecę niczym wyszukanym, tylko prostym przepisem na

Pulpety w sosie pomidorowym



Składniki:
  • 500 g mięsa mielonego z łopaki
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 2 jajka
  • pieprz
  • sól
  • ew. przyprawa do mięsa mielonego
  • 300 ml rosołu (jeżeli nie macie to kostki rosołowe - najlepiej dwie - rozpuścić w 300 ml wrzącej wody)
  • 100 ml koncentratu pomidorowego
  • 100 ml śmietany 18%
  • 1-2 łyżki mąki
  • koperem - wg uznania


Wykonania:
Mięso wykładamy do miski, wrzucamy do niego - bułkę tartą, jajka, przyprawy i wszystko wyrabiamy rękami. Odstawiamy na ok. 10 min, żeby składniki sobą "przeszły", po czym z formujemy kulki (mi wychodzi ich mniej więcej 15-16 szt.).
Uformowane kulki wykładamy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy z każdej strony ok. 5 min. W międzyczasie podgrzewamy rosół - rzucamy tam pulpety i dusimy ok. 15 min. Po tym czasie dodajemy koncentrat, rozprowadzamy go i gotujemy ok. 10 min.
W międzyczasie w kubeczku/miseczce rozprowadzamy mąkę ze śmietaną, następnie dodajemy do nich odrobinę sosu i wszystko dokłądnie łączymy, żeby nie było grudek. Garneek zdejmujemy z ognia i wlewamy śmietanę z koncentratem. Doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie dodajemy koperek - wg uznania. I voila! Pulpety gotowe.

Można je podawać ze wszystkim - z ziemniaki, z kluskami śląskimi, z ryżejm, z kaszą.
Ja podałam z ziemniaczanym puree i surówką domowej roboty.

Smacznego :)

piątek, 23 sierpnia 2013

40. Chłodnik litewski

Tak wiem, że rychło w czas, ale jednak :)

Chłodnik litewski


Składniki:

  • botwina (używamy jej liści i buraczków)
  • 2-3 łyżki masła
  • 2 cebule
  • szklanka wody
  • kilka rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe
  • ząbek czosnku
  • koperek
  • szczypiorek
  • 250 ml kefiru
  • 250 ml jogurtu greckiego
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: jajka gotowane na twardo do podania

Wykonanie:
W garnku rozgrzewamy masło. W międzyczasie obieramy buraczki ze skórki i ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści).
Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, a następnie wrzucamy buraczki i botwinkę. Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco. Dolewamy szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.
W drugim naczyniu mieszamy: starte na tarce o grubych oczkach ogórki i rzodkiewkę, dodajemy czosnek, koperek i szczypiorek. Następnie dolewamy kefir i jogurt i przyprawiamy do smaku.
Kiedy botwinka wystygnie mieszamy wszystko razem i wstawiamy do lodówki do mocnego schłodzenia. 

Smacznego :)



buraczki: korzenie (tak ze 2-4 buraczki) i botwinka. Jeśli botwinka jest bez buraczków, bierzemy 2-3 buraczki średniej wielkości
  • 2-3 łyżki masła (u mnie masło klarowane)
  • 2 cebule, posiekane w kosteczkę
  • szklanka wody
  • kilka pokrojonych w słupki rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe, pokrojone w kosteczkę
  • ząbek czosnku, zmiażdżony lub posiekany w drobną kosteczkę
  • zielenina: u mnie trochę szczypiorku, trochę koperku (i oliwa koperkowa, tak z dwie łyżki)
  • kefir 250 ml i jogurt grecki 500 ml (po prostu takie opakowania miałam pod ręką)
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: zielenina do podania, jajka gotowane na twardo do podania.
Wykonanie:
W garnku z grubym dnem rozgrzewamy klarowane masło. W tym czasie obieramy buraczki ze skórki, ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści – można więcej, jeśli są świeżutkie i młode).
Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, wrzucamy buraczki i botwinkę.  Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco zmiękną (ale nadal będą jędrne). Dolewamy teraz szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.
Gdy nasze buraczki wystygły dodajemy pozostałe składniki: ogórki, rzodkiewkę, czosnek, zieleninę, trochę oliwy (u mnie 2-3 łyżki oliwy koperkowej), sok z połowy limonki (ja dałam z całej, bo lubię kwas – możecie też doprawić limonką po dodaniu kefiru.
Dolewamy kefir i jogurt grecki, doprawmy dokładnie do smaku solą (pieprzę przed samym podaniem) i wkładamy do lodówki,aby nasz chłodnik był naprawdę chłodny.
- See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/chlodnik-litewski-buraczkowy/#sthash.4az7cY8k.dpuf
buraczki: korzenie (tak ze 2-4 buraczki) i botwinka. Jeśli botwinka jest bez buraczków, bierzemy 2-3 buraczki średniej wielkości
  • 2-3 łyżki masła (u mnie masło klarowane)
  • 2 cebule, posiekane w kosteczkę
  • szklanka wody
  • kilka pokrojonych w słupki rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe, pokrojone w kosteczkę
  • ząbek czosnku, zmiażdżony lub posiekany w drobną kosteczkę
  • zielenina: u mnie trochę szczypiorku, trochę koperku (i oliwa koperkowa, tak z dwie łyżki)
  • kefir 250 ml i jogurt grecki 500 ml (po prostu takie opakowania miałam pod ręką)
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: zielenina do podania, jajka gotowane na twardo do podania.
Wykonanie:
W garnku z grubym dnem rozgrzewamy klarowane masło. W tym czasie obieramy buraczki ze skórki, ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści – można więcej, jeśli są świeżutkie i młode).
Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, wrzucamy buraczki i botwinkę.  Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco zmiękną (ale nadal będą jędrne). Dolewamy teraz szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.
Gdy nasze buraczki wystygły dodajemy pozostałe składniki: ogórki, rzodkiewkę, czosnek, zieleninę, trochę oliwy (u mnie 2-3 łyżki oliwy koperkowej), sok z połowy limonki (ja dałam z całej, bo lubię kwas – możecie też doprawić limonką po dodaniu kefiru.
Dolewamy kefir i jogurt grecki, doprawmy dokładnie do smaku solą (pieprzę przed samym podaniem) i wkładamy do lodówki,aby nasz chłodnik był naprawdę chłodny.
- See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/chlodnik-litewski-buraczkowy/#sthash.4az7cY8k.dpuf
buraczki: korzenie (tak ze 2-4 buraczki) i botwinka. Jeśli botwinka jest bez buraczków, bierzemy 2-3 buraczki średniej wielkości
  • 2-3 łyżki masła (u mnie masło klarowane)
  • 2 cebule, posiekane w kosteczkę
  • szklanka wody
  • kilka pokrojonych w słupki rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe, pokrojone w kosteczkę
  • ząbek czosnku, zmiażdżony lub posiekany w drobną kosteczkę
  • zielenina: u mnie trochę szczypiorku, trochę koperku (i oliwa koperkowa, tak z dwie łyżki)
  • kefir 250 ml i jogurt grecki 500 ml (po prostu takie opakowania miałam pod ręką)
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: zielenina do podania, jajka gotowane na twardo do podania.
Wykonanie:
W garnku z grubym dnem rozgrzewamy klarowane masło. W tym czasie obieramy buraczki ze skórki, ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści – można więcej, jeśli są świeżutkie i młode).
Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, wrzucamy buraczki i botwinkę.  Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco zmiękną (ale nadal będą jędrne). Dolewamy teraz szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.
Gdy nasze buraczki wystygły dodajemy pozostałe składniki: ogórki, rzodkiewkę, czosnek, zieleninę, trochę oliwy (u mnie 2-3 łyżki oliwy koperkowej), sok z połowy limonki (ja dałam z całej, bo lubię kwas – możecie też doprawić limonką po dodaniu kefiru.
Dolewamy kefir i jogurt grecki, doprawmy dokładnie do smaku solą (pieprzę przed samym podaniem) i wkładamy do lodówki,aby nasz chłodnik był naprawdę chłodny.
- See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/chlodnik-litewski-buraczkowy/#sthash.4az7cY8k.dpuf

39. Kurki w śmietanie z koperkiem

Nie wyobrażam sobie lata bez smaku świeżych kurek. To moje ulubione grzyby, dlatego tym bardziej nie wyobrażam sobie ich "nie-konsumpcji" :)

Kurki w śmietanie z koperkiem

Składniki:
  • 300 g kurek
  • 1 cebul
  • 1/4 kostki masła
  • 250 ml śmietany (18%)
  • sól 
  • pieprz
  • koperek

Wykonanie:
Kurki albo płuczemy pod bieżąca woda, albo tak jak ja wkładamy je do wody (która kilkukrotnie zmieniamy), aby wypłukać z nich piasek, po czym je osuszamy. Jeżeli mamy większe okazy to je przekrawamy na pół, a małych nie ruszamy. Cebule drobno siekamy, po czym podsmażamy ja na rozpuszczonym maśle. Szklimy ja na małym ogniu. Następnie wykładamy na nią grzyby i o czasu do czasu mieszamy. Powinno to potrwać ok. 15 minut, aż wyparuje z nich cała woda. Następnie przyprawiamy i dodajemy koperek - wedle uznania, ja np. lubię go dużo ;) dodajemy śmietanę i chwile podgotowujemy. Kiedy sos zacznie gęstnieć zdejmujemy go z ognia. 

Podajemy z czym chcemy - z ryżem, makaronem, kurczakiem bądź same. U mnie wersja z kopytkami i zielono-żółtą fasolką szparagową.

Smacznego :)
Durszlak.pl