Pierwszy raz zupę-krem z dyni jadłam ok. 5 lat temu, gdy w czasie studiów dorabiałam sobie w pewnej restauracji. Troszkę się bałam jak ona będzie smakować, ale jak zjadłam, to od razu sę w niej zakochałam! Przez długi czas po zakończeniu pracy w tamtym miejscu próbowałam tego typu zup-kremów, ale żadna nie miała tego smaku. Aż końcu sama postanowiłam taką stworzyć. Długo przetrząsałam internet w poszukiwaniu idealnego dla mnie przepisu i w końcu znalazłam na blogu z-milosci-do-slodkosci i tak! To było to! Niemalże ten sam smak, a nawet lepszy :)
Zupa-krem z dyni
Składniki:
- 600 g miąższu z dyni
- 1,5 litra drobiowego rosołu
- 3 duże ziemniaki
- 2 marchewki
- cebula
- łyżka masła
- łyżeczka kurkumy
- łyżeczka curry
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- sól
- pieprz
- 1/2 szklanki śmietanki 30%
- grzanki
Wykonanie:
Cebulę kroimy w kostkę. Dynię obieramy ze skóry, wycinamy miękki miąższ, a pozostały kroimy w kostkę. Ziemniaki i marchew kroimy w kostkę.
Cebulę szklimy na maśle, wrzucamy do garnka. Następnie wrzucamy dynię, a na końcu ziemniaki i marchewkę. Całość zalewamy rosołem i zagotowujemy. Teraz dodajemy przyprawy - kurkumę, curry i ostrą paprykę, doprawiamy też solą i pieprzem. Całość gotujemy przez ok. 40 minut na małym ogniu. Po tym czasie, zdejmujemy garnek z ognia i całą jego zawartość blendujemy na jednolity krem. Ewentualnie doprawiamy. Wlewamy śmietankę i doprowadzamy do zagotowania.
Krem podajemy saute lub z grzankami.
Grzanki
Składniki:
- 10 kromek chleba tostowego
- łyżeczka oregano
- łyżeczka bazylii
- łyżeczka ziół prowansalskich
- 2 łyżki oliwy z oliwek
Wykonanie:
Z tostów okrawamy skórki, a następnie środek kroimy w kostkę. Tostowe kostki wrzucamy do miseczki, polewamy oliwą i posypujemy przyprawami. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C i wkładamy do niego równomiernie ułożone na blasze "przyszłe grzanki". Pieczemy je ok. 15-20 minut, przy czym zaglądamy do nich i przewracam, aby podpiekły się z każdej strony. Grzanki powinny być rumiane.
Smacznego :)