niedziela, 7 kwietnia 2013

1. Wielkie wejście z Tiramisu :)

W myśl zasady "wszyscy mają bloga, mam i ja" to mam i ja! Ale nie o to chodzi :)

Postanowiłam założyć bloga o tematyce głównie kulinarnej - przepisy, recenzje produktów spożywczych itp. - dla siebie jak i dla innych. Dla siebie, ponieważ "w sieci nic nie zginie :)" i zawsze będę mogła powrócić do swoich ulubionych potraw, bo "a nóż-widelec" zgubi mi się gdzieś zeszyt z przepisami albo po prostu coś mi umknie z głowy :) A poza tym chciałabym się dzielić z innymi ludźmi swoimi "tworami kulinarnymi". 
Mam nadzieję, że blog będzie miał kilku czytelników, a oczywiście czym więcej tym lepiej :)

Zapraszam :)


Na początek Tiramisù. Sam zwrot tiramisu jest tłumaczony jako "podnieś mnie na duchu" co moim skromnym zdaniem znakomicie oddaje "hołd" temu smakołykowi. Wiadomo nie od dziś, że słodycze poprawiają Nasz nastrój i samopoczucie. Tiramisu wywodzi się z Włoch, chociaż nie do końca wiadomo, z którego regionu. Podaje się, że jego ojczyzną jest piękna i malownicza Toskania, Veneto, Lombardia czy Piemont. Jedną z wersji "rodowodowych" tiramisu jest historia, która opowiada o przygotowaniu tego deseru florenckiemu księciu - Casimo II, w siennie w XVII wieku. Deser ten wówczas otrzymał nazwę zuppa del duca. Dzięki łakomemu księciu smakołyk szybko rozpowszechnił się poza granicami Toskanii. Co jest ciekawostką, tiramisu wykonywane w Siennie nie miało w swoim składzie popularnego i można by myslec nieodzownego składnika - mascarpone.
Kolejna historia wywodzi się z Wenecji (miasta zakochanych) i właśnie stąd pochodzi obecna nazwa tego deseru. Historia głosi, że weneccy dworzanie odkryli sekret tiramisu, mianowicie uznali, że tiramisu działa jak afrodyzjak. Nie trzeba więc pytać czy włoscy kochankowie spożywali ten smakołyk przez miłosnymi igraszkami. I to właśnie w Veneto zaczęto stosować mascarpone.
Ale dość o historii, czas na przepis :) 

Tiramisù

Składniki:
  • 350-400 g podłuznych biszkoptów
  • 4 jajka
  • 5 łyżeczek cukru
  • 500 g serka mascarpone
  • 6 łyżeczek kawy naturalnej (ja używam kawy sypanej)
  • 2 szklanki wrzącej wody
  • kieliszek likieru amaretto  

Wykonanie:
Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka z cukrem ucieramy na jednolita masę, tworzymy z nich coś w rodzaju kogla-mogla. Do powstałego kogla-mogla dodajemy mascarpone i chwilę miksujemy, tak aby wszystkie składniki połączyły się ze sobą. Z białek ubijamy sztywna pianę (można dodać szczyptę soli, aby białka się lepiej ubiły), po czym delikatnie za pomocą drewnianej łyżki (nie miksujemy już białek z masą mascarpone!!) mieszkamy je z powstałym kremem. Odstawiamy na 15 minut do lodówki.
Przygotowujemy mocną kawę. Na taką ilość biszkoptów jedna szklanka kawy będzie za mało, dlatego ja przygotowuję dwie szklanki. Ja następnie przelewam kawę przez sitko, aby do miseczkie spłynął mi sam płyn bez fusów, jeżeli macie eksrpresy do kawy o jeszcze lepiej :) Do przygotowanej kawy wlewamy amaretto, tak aby go nie było ani za mało, ani za dużo. Na biszkoptach musi być wyczuwalny aromat kawy jak i likieru.
I teraz nadchodzi największa frajda, czyli przekładanie :) W naczyniu żaroodpornym (albo w jakim chcecie :) ja tiramisu robię właśnie w wysokim naczyniu żaroodpornym, jest mi w nim najwygodniej) przekładamy na zmianę: biszkopty nasączone kawą z amaretto (dość "bogato", jednakże nie mogą się nam przelewać przez palce i nadmiar płynu powinien być odciśnięty), na biszkopty nakładamy masę (radziłabym już na początku podzielić masę na trzy części, aby Nam przypadkiem jej nie zabrakło), a na masę sypiemy kakao. Czynność powtarzamy parokrotnie, mi wychodzi to na trzy razy. Tak zrobione tiramisu wkładamy na minimum 4-6 godzin do lodówki. A jeszcze lepiej jak poleży w niej cała noc, wtedy deser się najlepiej "przegryzie" :)







Smacznego :) 





6 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie, że dołączyłaś do grona gotujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj bloga do durszlaka :) Będziesz mieć więcej odwiedzających :)

      Usuń
  2. Musisz baner Durszlaka na bloga wkleić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wklejony, na samym dole. Niestety, ale nie ogarniam tego html. Ja humanistka, nie informatyczka :)

      Usuń

Durszlak.pl